Coraz bardziej wściekli na rożne decyzje

100-0048_imgSprawiamy wrażenie coraz bardziej wściekłych na rożne decyzje. My – ich adresaci. Natomiast autorzy decyzji – politycy, szefowie, tzw. władza – sprawia wrażenie coraz bardziej zdziwionych reakcją ludzi. Ludzie protestują, autorzy wycofują się z decyzji, ale każdy pozostaje przy swojej opinii na jej temat: autorzy, że była słuszna, a my – że była niesłuszna. Autorzy decyzji mówią o ludziach, ze do ich decyzji jeszcze nie dojrzeli, a ludzie o władzy, że jeszcze do władzy nie dojrzała. 

Coś tutaj nie gra. Jest jakiś problem. Jaki?

Nieporadności decyzyjnej.

Czytaj dalej „Coraz bardziej wściekli na rożne decyzje”

W poszukiwaniu klucza do lepszego jutra…

Prawda o tym jak jest faktycznie ma wartość czysto filozoficzną. Popyt na nią jest taki, jak zasobność działów filozofii w naszych księgarniach.: nędza większa niż za czasów komuny
Prawda o tym – jak jest faktycznie – ma wartość czysto filozoficzną. Popyt na nią jest taki, jak zasobność działów filozofii w naszych księgarniach: nędza większa niż za czasów komuny

Kluczem do pomysłów na prawidłowe ułożenie relacji między podejmującymi decyzje /rząd, parlament, samorząd, zarząd, kierownictwo firmy/, a ich adresatami /obywatele, mieszkańcy, pracownicy/ jest ustalenie zgodności sposobów myślenia jednych z drugimi. W praktyce oznacza to wspólnotę przekonań. Im ona jest większa – tym dla obu stron lepiej.

Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się banalnie prosta: zadbać o odpowiednią zgodność przekonań i żyć w warunkach wiecznej szczęśliwości.

Szkopuł w tym, że o przekonaniach…

  • 2016-09-05 1025_TW680303_v02 _KWANT_ jakość życia społecznego_ decyzje społeczne_ jakość decyzji_ sposób myślenia
  • Problem: Jak tworzyć warunki dla jakości życia społecznego?
  • Słowa klucze: jakość życia społecznego_ niezadowolenie _ decyzje społeczne_ sposób myślenia
  • Temat:  Standard decyzyjności
  • ŹRODŁO:. T.Wojewódzki, Komunikacja wiedzy. /w:/Infobrokerstwo. Idee, koncepcje, rozwiązania praktyczne, pod redakcją Małgorzaty Kowalskiej i Tadeusza Wojewódzkiego, Gdańsk: Ateneum. Szkoła Wyższa 2015, 38 s. ISBN 978–83–61079–32–3
  •  Autor: Tadeusz Wojewódzki mailto:wojewodzki@wojewodzki.pl

CYTAT: ” Jakość życia społecznego uzależniona jest od jakości decyzji: politycznych, gospodarczych, społecznych. Decyzji podejmowanych na różnych szczeblach, różnych organizacji: administracyjnych, produkcyjnych, usługowych czy pozarządowych. Z perspektywy jakości życia społeczeństwa liczy się – z jednej strony, merytoryczna wartość decyzji, a z drugiej – poziom zrozumienia przesłanek decyzyjności oraz identyfikacji beneficjentów decyzji, ze sposobem myślenia, który kreuje ostateczny jej kształt. Optymalną formułą łączącą podejmujących decyzje – z ich beneficjentami – jest stosowanie tego samego standardu decyzyjności, odwołującego się do wspólnego sposobu myślenia. Taki stan rzeczy zapewnia lepszy poziom komunikacji społecznej, który w znacznym stopniu jest wyznacznikiem jakości życia społeczeństwa oraz inicjuje w sposób naturalny aktywność obywatelską, społeczną, pracowniczą„

Asocjacje:

Nie opinia lecz przekonania

Kluczem do pomysłów na prawidłowe ułożenie relacji między podejmującymi decyzje /rząd, parlament, samorząd, zarząd, kierownictwo firmy/, a ich adresatami /obywatele, mieszkańcy, pracownicy/ jest ustalenie zgodności sposobów myślenia jednych z drugimi. W praktyce oznacza to wspólnotę przekonań. Im ona jest większa – tym dla obu stron lepiej.

Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się banalnie prosta: zadbać o odpowiednią zgodność przekonań i żyć w warunkach wiecznej szczęśliwości.

Szkopuł w tym, że o przekonaniach wiemy bardzo niewiele. Powszechnie bada się opinie. Mniejsza o jakość tych badań, skoro i tak dla przekonań nie są one – niestety –  reprezentatywne. Przekonania są bowiem swojego rodzaju sterownikami ukierunkowującymi nasze działania. W oparciu o to co i jak robimy, jakie podejmujemy decyzje – powiedzieć możemy cokolwiek o tym jak myślimy – czyli ustalić jakie mamy przekonania. Te składają się z dwóch, całkowicie różnych od siebie dziedzin: wartości i wiedzy. Wartości to jest to, co cenimy. A wiedza to jest to, co wiemy.

Żeby z przekonaniami nie było tak prosto – wiedza i wartości mogą pozostawać względem siebie w różnych zależnościach, których sens sprowadza się do określenia kto jest w konkretnym przypadku ważniejszy: wartości czy wiedza… Dla harmonijnego rozwoju najlepsza jest równowaga czyli taki stan rzeczy, kiedy nie zamyka się oczu na to, co wiemy ze względu na cenione przez nas wartości.

Czasy butów na rzepy

W czasach kiedy nie ma czasu na nic, co bardziej skomplikowane od butów na rzepy, zadanie zajmowania się przekonaniami wydaje się współczesnemu człowiekowi koszmarne. Mniejsza o Kowalskiego, ale co powiedzieć o nowoczesnym HR, specach od kapitału ludzkiego i różnych form zarządzania jeśli alergia na myślenie o sposobach myślenia także ich dopadła?

Nic więc dziwnego, że o tym, jakie mamy przekonania czyli jak myślą obywatele, pracownicy, mieszkańcy – wiemy tyle co nic i mało kto się tym przejmuje. W praktyce staramy się ludźmi bardziej manewrować i manipulować nimi niż rozumieć. Stąd tak bardzo popularne są tematy szkoleń w formule: „Jak skutecznie sprzedawać?”, „Jak skutecznie przekonywać?” , a w ogóle brak takich, które ocierałyby się chociaż tematycznie o myślenie nasze i wasze.

Swoją drogą zadziwiające to zjawisko, jak przy obecnym kulcie techniki i technologii możliwy jest i powszechnie akceptowany poziom ignorancji i braku profesjonalizmu w obszarach tradycyjnie humanistycznych. Może taki stan rzeczy jest dziedzictwem pazerności ekonomii oraz informatyki pretendującej od pewnego czasu do miana jeśli już nie królowej nauk, to wielkich, szarych eminencji wypierających skutecznie tradycyjną humanistykę z obszarów jej wcześniejszego panowania.

Zarządzanie wiedzą jest znakomitym przykładem tego, że o wiedzy więcej pisze i mówi dzisiaj jeden ekonomista, niż wszyscy razem wzięci filozofowie. Zupełnie – tak, jakby to ekonomiści czy informatycy od czasów greckich tworzyli epistemologię i mieli w tej dziedzinie najwięcej do powiedzenia.

Tak czy owak już nie tylko z uczelni wyparte zostały takie dziedziny jak logika, metodologia czy filozofia, ale z refleksyjności nad organizacją ludzkiego życia także. W związku z tym o przekonaniach nie ma kto mówić. Natomiast opiniami może zajmować się bez mała każdy. Z tym, że opinie mają z przekonaniami – powtórzmy to raz jeszcze -tyle wspólnego, co nic.

Żyje się nam jakościowo gorzej niż moglibyśmy żyć. Tracimy pieniądze, czas i zdrowie na bicie piany i działania pozorowane. Wolimy to zamiast pójść po rozum do głowy i zastanowić się nad tym jak myślimy i gdzie tkwi faktyczna przyczyna tego, że jest akurat tak, a nie inaczej. Przykładów są tysiące.

Weźmy pierwszy z brzegu. W firmie jest źle. Ludzie są bierni, niechętni do zrobienia czegokolwiek, co pozwoliłoby uzyskać przewagę na rynku. Konkurencja wyraźnie nam ucieka. Diagnoza jest utrzymana w panującej aktualnie, modnej konwencji – wypalenia zawodowego. To dobrze brzmi, nikogo nie obraża ani nie oskarża. HR wie, co robić. Słowem – wszyscy są zachwyceni. Jak to wygląda dalej – większość z nas zna z autopsji. Kto pracuje dłużej ten wie, że wielką akcję reanimacji wypalonych zawodowo przetrwać trzeba będzie robiąc swoje.

Szkopuł tkwi w tym, że zespół jest wprawdzie bierny i ma oznaki wypalenia zawodowego, ale to jest nie przyczyna lecz rezultat czegoś znacznie poważniejszego. Ponieważ to coś tkwi w sposobie myślenia, nikt się tym nie zajmuje. Działania programu naprawczego pójdą „na uaktywnianie”, a przyczyna pozostanie nietknięta. Ta tkwi w sposobie myślenia, w przekonaniach zespołu, a szczególnie kadry kierowniczej. W wiedzy o tym że ludzie dzielą się na swoich i obcych. I w systemie wartości: swoi oceniani są zawsze dobrze, a obcy zawsze źle. Ludzie są bierni, gdyż swoi – pomimo bierności – i tak ocenieni będą dobrze. Natomiast obcym aktywność się nie opłaca, gdyż będą ocenieni i tak źle. Taki zespół przekonań – ten sposób myślenia MSE™ nazywa Syndromem Plemienności.

Kosą po oczach?

Która diagnoza ma większą szansę – jako produkt rynkowy? Pierwsza, stwierdzająca syndrom wypalenia czy druga, stwierdzająca syndrom plemienności? To – w polskich realiach społeczno – gospodarczych pytanie retoryczne. Jaki wybór – takie konsekwencje.

Jakość życia społecznego

Jak będzie się nam żyło? Od czego to zależy? Od konkretnej partii? Od jakiejś osoby? Od losu? Co ma decydujący wpływ na jakość naszego życia społecznego, o czym nie mówi się publicznie, głośno, dobitnie?

  • 2015-11-17 1047_TW680303_v01 _KWANT_jakość życia społecznego_ niezadowolenie _ decyzje społeczne_ sposób myślenia
  • Problem: Niezadowolenie obywateli z jakości życia
  • Słowa klucze: jakość życia społecznego_ niezadowolenie _ decyzje społeczne_ sposób myślenia
  • Temat: Standard decyzjności
  • ŹRODŁO:. T.Wojewódzki, Komunikacja wiedzy. /w:/Infobrokerstwo. Idee, koncepcje, rozwiązania praktyczne, pod redakcją Małgorzaty Kowalskiej i Tadeusza Wojewódzkiego, Gdańsk: Ateneum. Szkoła Wyższa 2015, 38 s. ISBN 978–83–61079–32–3

Autor: Tadeusz Wojewódzki mailto:wojewodzki@wojewodzki.pl

CYTAT: ” Jakość życia społecznego uzależniona jest od jakości decyzji: politycznych, gospodarczych, społecznych. Decyzji podejmowanych na różnych szczeblach, różnych organizacji: administracyjnych, produkcyjnych, usługowych czy pozarządowych. Z perspektywy jakości życia społeczeństwa liczy się – z jednej strony, merytoryczna wartość decyzji, a z drugiej – poziom zrozumienia przesłanek decyzyjności oraz identyfikacji beneficjentów decyzji, ze sposobem myślenia, który kreuje ostateczny jej kształt. Optymalną formułą łączącą podejmujących decyzje – z ich beneficjentami – jest stosowanie tego samego standardu decyzyjności, odwołującego się do wspólnego sposobu myślenia. Taki stan rzeczy zapewnia lepszy poziom komunikacji społecznej, który w znacznym stopniu jest wyznacznikiem jakości życia społeczeństwa oraz inicjuje w sposób naturalny aktywność obywatelską, społeczną, pracowniczą„

Asocjacje:

Jednym z najpoważniejszych błędów popełnianych na poziomie interpretacji zdarzenia jest jego personalizacja.

Generalnie polega ona na tym, że źródeł przyczyn problemów upatruje się zawsze w człowieku. W pewnych warunkach takie myślenia przeradza się w stały szablon interpretacyjny zdarzeń personalnych – tzw. syndrom czarownicy. Oznaką takiego stanu rzeczy jest w sytuacjach niepowodzenia dociekanie winnego zdarzenia, a nie jego przyczyny.

W przypadku niezadowolenia ze społecznych decyzji personalizacja sprowadza się właśnie do identyfikacji personalnej, a nie problemowej.

Personalizacja zdarzenia
Personalizacja zdarzenia

Mówiąc najkrócej: w przypadku niezadowolenia obywateli ze społecznej decyzji powinniśmy rozpoczynać analizę zdarzenia od identyfikacji sposobu myślenia wpisanego w decyzję oraz jej beneficjentów, a nie poszukiwania winnego.

 

Co może MSE™?

Tadeusz Wojewódzki – oferta MSE™

Mówiąc najkrócej: stawiamy firmę z głowy na nogi. Robimy to małymi krokami. Nie zakłócamy bieżącego rytmu pracy. Wprowadzane zmiany są oczywiste, gdy dotyczą stanów rzeczy zidentyfikowanych MentAchilleswcześniej przez zespół, jako niepożądane. To zasługa MentAchillesa. Cały system opiera się na kilku tylko, ale rygorystycznie przestrzeganych pryncypiach, jednorodnym metodologicznie środowisko pracy i konsekwencji w działaniu.  Jedynymi ograniczeniami są akceptowane przez nas  modele organizacji: nie zajmujemy się organizacjami preferującymi wyścig szczurów, doraźność efektów i finansizm.

Stosowana przez nas metodyka MSE™ zmienia sposób myślenia organizacji otwierając przed nią nowe perspektywy.Zarówno w obszarze uwarunkowań wewnętrznych: sposobu kreowania indywidualnych ścieżek kariery zawodowej, wzrostu poziomu identyfikacji pracowników z firmą, satysfakcji z wykonywanych zadań, atmosfery w miejscu pracy, Znak firmowy MSEinnowacyjności ,jak i w uwarunkowaniach zewnętrznych – tworząc warunki do utrwalania stałej przewagi nad konkurencją.

Szczególnym walorem MSE™ jest jej kompatybilność z metodykami zarządzania projektami – obecnymi na polskim rynku oraz wyjątkowa skuteczność w diagnozowaniu głębokich uwarunkowań poziomu kultury projektowej oraz utrwalaniu jej obecności w codziennej praktyce organizacji.

Nasz produkt MSE ™pokaże Ci:

  1. sposób myślenia funkcjonujący realnie, a nie deklaratywnie w Twojej firmie
  2. poziom niekompetencji merytorycznej w podejmowanych decyzjach
  3. obszary radosnej twórczości opartej na chciejstwie i mrzonkach
  4. obszary zabobonów, mitów i magicznego myślenia
  5. miejsca, w których Twoja firma traci energię, jak balon – powietrze
  6. miejsca zaplątanych spraw i problemów postawionych na głowie
  7. źródła konfliktów międzyludzkich i napięć zagęszczających atmosferę
  8. dlaczego osiągasz mniej niż chcesz

Otrzymasz rekomendacje zmian, które:

  1. zablokują niebezpieczne procesy degradacji zasobów ludzkich
  2. zharmonizują działania doraźne ze strategicznymi
  3. zwiększą poziom identyfikacji pracowniczej z firmą
  4. stworzą warunki dla innowacyjności i synergii
  5. zlikwidują źródła  codziennych napięć i frustracji

kontakt:

Marta Kot
Asystent Biura

Mob. : +48 506093913
m.kot@crm.com.pl
www.crm.com.pl

„Fiskalny obłęd” – prawdziwy czy wymyślony? – jak myśli rząd…

Tadeusz Wojewódzki

„Fiskalny obłęd” – prawdziwy czy wymyślony? – jak myśli rząd…

Znak firmowy MSE
Nasze produkty znakujemy naszym logo

Raport „Fiskalny Obłęd” formułuje zarzut braku racjonalności decyzji rządowych. Kiedy taka teza formułowana jest w dokumencie reprezentanta podmiotów gospodarczych i poparta jest  argumentami merytorycznymi, to może oznaczać, że są powody do obaw o możliwość działań wbrew interesowi państwa, wbrew oczekiwaniom jego obywateli.

Raport nie jest diagnozą intencji – dobrych lub złych. To jest diagnoza sposobu działania. Diagnoza sposobu myślenia decydującego o przyjęciu koncepcji, których konsekwencje dotyczą gospodarki – w wymiarze makro, a jakości życia każdego z nas – w skali mikro.

Z perspektywy politycznej – na zarzuty tego typu nigdy nie ma odpowiedniego momentu. One zawsze szkodzą bieżącym celom politycznym, a te w polityce nie mają nad sobą żadnym ważniejszych. Należy wobec tego spodziewać się reakcji politycznej na raport. Ten typ dyskusji nie odpowie jednak na fundamentalne pytanie o tym, jak myśli rząd.

Czytaj dalej „„Fiskalny obłęd” – prawdziwy czy wymyślony? – jak myśli rząd…”

Harmonogram lidera, a infobrokerski system aktualizacji treści.

Harmonogram lidera, a
infobrokerski system aktualizacji treści.

            Każdy lider administracji
centralnej i samorządowej – od wójta najmniejszej gminy, poprzez starostów, aż
po marszałków województw, wojewodów czy ministrów, w swojej pracy musi
podejmować wiele rozmaitych decyzji, których charakter, stopień ogólności i
skomplikowania wynikają ze specyfiki konkretnego stanowiska piastowanego przez
lidera. Oprócz decyzji merytorycznych i innych zadań nakładanych na liderów
przez ustawy i rozporządzenia określające ich zakres obowiązków, każdy z nich
pełni także funkcje reprezentacyjne, kreując w określony sposób wizytówkę swojej
gminy czy województwa.

      O wsparciu lidera systemem
infobrokerskim pisał już Tadeusz Wojewódzki (Decyzyjne drzewa wiedzy w
administracji
).
Choć pozornie działania
związane z procesem decyzyjnym jednostek administracji tak centralnej, jak i
samorządowej- w znaczący sposób różnią się od większości zajęć związanych z
obsługą harmonogramu spotkań lidera, należy zauważyć, że zarówno jedne, jak i
drugie -wiele mogą zyskać dzięki należytemu wsparciu systemowego infobrokera.
Kreowanie własnego wizerunku lidera ma bowiem charakter procesu ciągłego i
oczekiwany rezultat nigdy nie jest dany raz na zawsze. Nawet jeśli początkowo
jest on szczególnie sprzyjający zainteresowanemu, to natłok spraw, zdarzeń i
konieczność aktywnego w nim uczestnictwa może sprzyjać kształtowaniu się opinii
akcentujących płytki charakter znajomości spraw, niekompetencję i brak
zaangażowania w sprawy istotne dla ludzi i regionu. Liderzy wymagają
profesjonalnego wsparcia wyprzedzającego wydarzenia, w których uczestniczy
lider. Potrzebują odpowiedniego obudowania aktualnymi, rzetelnymi informacjami
oraz wiedzą, która ze względu na swój interdyscyplinarny charakter nie jest
łatwa do wyszukania i przygotowania liderowi w formie optymalnej- ze względu na
jego predyspozycje intelektualno- osobowościowe, czas do przygotowania się w
zdarzeniu itp.

            W swojej pracy każdy lider
spotyka się z różnymi osobami – przedsiębiorcami, przedstawicielami stowarzyszeń
i organizacji, innymi liderami; uczestniczy w oficjalnych inauguracjach,
sympozjach, uroczystościach rocznicowych i okolicznościowych obchodach
rozmaitych wydarzeń. Wprawdzie z punktu widzenia postronnego obserwatora
spotkania te mogą się nie wydawać niczym innym jak kurtuazyjnym uświetnieniem
takiej czy innej uroczystości – w rzeczywistości jednak to, co pozornie może
wyglądać na towarzyskie spotkanie, jest jednym z elementów prowadzenia przez
lidera polityki związanej z pełnioną funkcją – realizowania programu,
wywiązywania się z obietnic danych wyborcom, wpływania na rozwój regionu. Oprócz
bezpośredniego oddziaływania poprzez ustawowe prerogatywy lider pełni także rolę
znacznie szerszą – musi być po części lobbystą, po części inicjatorem
konkretnych rozwiązań, po części mediatorem, gdy dochodzi do konfliktu interesów
pomiędzy lokalnymi bądź regionalnymi uczestnikami gry politycznej i
gospodarczej. Skuteczne działanie wymaga od niego posiadania szerokiej i
przekrojowej wiedzy o sytuacji regionu podlegającego jego jurysdykcji – wiedzy
znacznie wykraczającej poza statystyczne opracowania dostarczane przez państwowe
instytucje w rodzaju GUS i Urzędy Pracy.

            Pracując nad obsługą terminarza
lidera, zespół infobrokerski musi pamiętać, by traktować to zadanie szerzej niż
tylko zaspokojenie zapotrzebowania na informacje związane bezpośrednio z
konkretnym wydarzeniem. Pierwszym krokiem powinno być – jak zawsze – odwołanie
się do już zgromadzonych materiałów, odszukanie w istniejącej bazie danych
informacji związanych z tematem, który będziemy opracowywać – jeżeli ma to być
spotkanie z wójtem gminy X, szukać będziemy nie tylko zgromadzonych wcześniej
materiałów o samym wójcie, ale także o gminie i panującej tam sytuacji
(idealnie, jeżeli będziemy dysponowali takimi materiałami sporządzonymi na
przestrzeni dłuższego okresu czasu, co pozwoli porównać je ze sobą jak i z tymi
opracowywanymi na bieżąco, i wyciągnąć konkluzje na temat perspektyw rozwoju
sytuacji), ale także o wydarzeniach w sąsiednich gminach jak i zjawiskach w
szerszej skali – powiatu, województwa, lub np. określonej branży, jeżeli jest
ona istotna z punktu widzenia danej gminy.

             Kolejnym krokiem przy wsparciu
infobrokerskim takiego spotkania będzie odszukanie jak najpełniejszej informacji
na tematy związane z aktualną sytuacją gminy i jej władz, a także najbliższego
otoczenia – sąsiednich gmin, powiatu, na terenie którego leży gmina, organizacji
(związków gmin etc.) do których należy dana gmina. Wszystkie te informacje muszą
być przetwarzane pod odpowiednim kątem – informacja sama w sobie to przecież
tylko półprodukt, dopiero odpowiednie jej opracowanie pozwala należycie
wykorzystać ją w pracy lidera. Opracowanie informacji pozwoli umieścić ją w
kontekście decyzyjnym obudowującym lidera, a to wymaga interdyscyplinarnej
wiedzy i umiejętności, które należycie zapewnić może jedynie systemowe działanie
infobrokerów – należy zwrócić uwagę nie tylko na sytuację gospodarczą i
społeczną gminy, ale pamiętać także, że istotne znaczenie może mieć także w
określonych sytuacjach struktura demograficzna, a nawet sondaże wyborcze, które
bezpośrednio mogą wpływać na działania lokalnych władz.

           Analogiczne zestawienie
opracowanych uprzednio i nowych materiałów powinno towarzyszyć każdemu punktowi
harmonogramu lidera. Trzeba jednak pamiętać, że materiały starsze, już
zdezaktualizowane powinny stanowić jedynie punkt odniesienia dla najnowszych
informacji i opracowań. Nadmiar informacji jest tym, przed czym infobroker musi
chronić swego klienta, dostarczając mu jedynie najbardziej adekwatne materiały.
Lepiej mniej, ale lepiej, jak powiedział dziś już nieco zapomniany klasyk.

           Obecne struktury wspierające
lokalnych i regionalnych liderów w znakomitej większości nie są przygotowane do
takiej pracy, systematycznego i działania w charakterze infobrokera. Jednym z
wyjść z takiej sytuacji może być powołanie odrębnych struktur lub komórek
zajmujących się wyszukiwaniem i opracowywaniem informacji na potrzeby urzędu,
mieszkańców i lidera. Ale to dodatkowe etaty dla administracji, o której zwykło
się mawiać, że jest jej za dużo. Może więc lepiej ograniczyć się do
przeszkolenia wybranych pracowników, którzy mogliby pracować w zespole
projektowym zarządzania wiedzą. Można ponadto wybrać inne rozwiązanie: zlecić
tego typu zadania zewnętrznym specjalistom. Outsourcing jest coraz częściej
stosowanym sposobem realizacji zadań nie tylko w administracji – powierzenie tej
pracy zawodowym infobrokerom zapewni liderowi nie tylko ich świadczenie usług na
wyższym poziomie niż mogliby zagwarantować pracownicy urzędów, ale także dostęp
do archiwalnych materiałów sporządzanych na potrzeby innych liderów, które w
połączeniu z opracowaniami sporządzanymi na jego zlecenie będą dawać obraz
daleko pełniejszy niż mogłyby zapewnić osoby zajmujące się tylko i wyłącznie
obsługą pojedynczego lidera.

          Każde z tych rozwiązań uwikłane
jest w określony kontekst obyczajowy, finansowo- prawny i organizacyjny.
Zgodność z litera prawa (mniejsza o ducha) sprzyja zazwyczaj rozwiązaniom dzięki
którym jest wprawdzie nie najmądrzej, ze szkodą dla wizerunku instytucji oraz
reprezentujących ją ludzi, ale za to bezpiecznie i spokojnie. A szkoda, gdyż
wizerunek władzy kreowany codziennymi zachowaniami liderów utrwala w tym
zakresie stereotypy, które cofają nas w rozwoju społeczeństwa
obywatelskiego.

         Szkoda tym bardziej, że zespoły
infobrokerskie mają z reguły wypracowane pewne formy prezentacji zgromadzonych
treści w poporcjowanej i maksymalnie przyswajalnej formie. Pisał o tym Tadeusz
Wojewódzki w jednym ze swoich tekstów (Wiedza w kawałkach)
usystematyzowanie i skwantyfikowanie treści znacznie ułatwia ich przyswajalność,
nie mówiąc już o łatwiejszej hierarchizacji i archiwizacji już wykorzystanych
materiałów, czy to na potrzeby własne, czy zespołu, czy klientów.

          Zespół infobrokerski musi ściśle
współpracować z asystentem lidera, orientując się nie tylko w szczegółowym
harmonogramie spotkań swojego klienta, ale również przebiegu wcześniejszych
rozmów i spotkań, co pozwoli lepiej dopasować przygotowywane informacje do
profilu konkretnych punktów harmonogramu. Ponadto współpraca taka pomoże uniknąć
kuszącej pułapki, w którą wpada wielu początkujących brokerów informacji –
wyszukiwania wszystkich informacji w jakikolwiek choćby sposób związanych z
tematem, zasypywania klienta danymi i opracowaniami, z których ostatecznie
niewielka tylko część będzie mu przydatna. Selekcja informacji musi tu
przebiegać przynajmniej dwuetapowo, trzeba liczyć się z tym, że niektóre z
opracowanych materiałów mogą ostatecznie nie zostać wykorzystane w pracy lidera
– jednak zasilą one systemową bazę, dzięki czemu będą mogli skorzystać z nich w
przyszłości zarówno sami autorzy jak i inni członkowie systemu.

           Są to jednak zagadnienia
wprawdzie istotne dla sprawy, ale o warsztatowym raczej charakterze i dlatego
postaramy się rozmawiać o nich w następnych publikacjach poświęconych
warsztatowi infobrokera.

Adam Waśkiewicz

Ta strona używa cookies. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Więcej Informacji

Polityka dotycząca cookies i podobnych technologii Dla Państwa wygody używmy plików cookies i podobnych technologii m.in. po to, by dostosować serwis do potrzeb użytkowników, i w celach statystycznych. Cookies to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedza internauta, do urządzenia internauty Cookies używają też serwisy, do których się odwołujemy pokazując np. multimedia. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację dla stosowanych tu cookies. Serwis nasz stosuje cookies wydajnościowe, czyli służące do zbierania informacji o sposobie korzystania ze strony, by lepiej działała, oraz funkcjonalne, czyli pozwalające „pamiętać” o ustawieniach użytkownika (np. język, rozmiar czcionki). To m.in.: - cookies google-analytics.com – statystyki dla naszej witryny - cookie powiązane z wtyczką „AddThis Social Bookmarking Widget”, która służy ona do łatwego dzielenia się treścią przez serwisy społecznościowe. Polityka prywatności serwisu Addthis opisana jest tu:http://www.addthis.com/privacy/privacy-policy#publisher-visitors (po wybraniu przez użytkownika serwisu, poprzez który będzie się dzielił treścią z witryny mac.gov.pl ,w przeglądarce użytkownika pojawią się cookies z tamtej witryny) - cokies sesyjne (wygasają po zakończeniu sesji) Pozostałe nasze serwisy używają także: - cookies na oznaczenie, że wypełniona została ankieta/sonda (jeśli takie ankiety/sondy są stosowane w witrynie) - cookies generowanych podczas przełączania się do innej wersji serwisu cms, tj. wersji mobilnej oraz wersji dla słabo widzących (wai) - cookies sesyjnych (wygasają po zamknięciu sesji) – używane podczas logowanie użytkownika do panelu strony - cookies utworzonych w momencie zmiany szerokości strony (jeśli witryny posiadają włączoną tą funkcjonalność) - cookies na oznaczenie, że zaakceptowano politykę prywatności Serwisy obce, z których materiały przedstawiamy, mogą także używać cookies, które umożliwiają logowanie się, oraz służą dostarczaniu reklam odpowiadających upodobaniom i zachowaniom użytkownika. W szczególności takie cookies to: W serwisie youtube.com – zawierające preferencje użytkownika, oraz liczydło kliknięć (opisane są w polityce prywatności http://www.google.pl/intl/pl/policies/privacy/) W serswisie player.vimeo.com i av.vimeo.com – pozwalające się zalogować, a także cookies umieszczane przez reklamodawców pozwalające uzależniać wyświetlane reklamy od zachowania użytkownika (polityka w sprawie plików cookies dostępna jest pod adresem http://vimeo.com/cookie_policy)

Zamknij