051103_0716_TW480302_v01_ Smog informacyjny
TYTUŁ:_Smog informacyjny
SŁOWA KLUCZE: nadużycia związane z teleinformatyką, smog informacyjny, problematyczna wartość wiadomości
ODBIORCA: ZESPÓŁ PROJEKTOWY SI, INFOBROKERTSWO
CYTAT: „Nie powstał jeszcze wyczerpujący katalog wszystkich możliwych (rzeczywistych i potencjalnych) form i postaci zagrożeń wiążących się z używaniem i nadużywaniem teleinformatyki. Ten referat też nie pretenduje do tego, by w sposób wyczerpujący pokazać wszystkie niebezpieczeństwa. Pisząc tę pracę z całą świadomością zredukowano bowiem wiele różnych form i postaci zagrożeń do jednego tylko modelu. Model ten, dla którego zaproponowałem /1/ nazwę "smogu informacyjnego" wydaje się jednak dlatego godny uwagi, ponieważ można w nim odnaleźć wszystkie charakterystyczne elementy, składające się na większość problemów, których źródłem jest formowanie i kształtowanie się społeczeństwa informacyjnego. Obszerniejsze i bardziej wyczerpujące omówienie całokształtu zagrożeń generowanych przez lawinowy rozwój teleinformatyki będzie przedmiotem oddzielnych prac. Tu skupiono się na jednym tylko szczególe, właśnie na modelu „smogu informacyjnego”, aby w nim – jak w ognisku soczewki – pokazać to drugie, złe i niebezpieczne oblicze nowego wspaniałego świata, którego nowym idolem będzie pojęcie informacji.
5. Metafora „smogu informacyjnego”
Warto może na początku wyjaśnić, dlaczego użyto nazwy "smog informacyjny" dla określenia problemu będącego w tej pracy głównym przedmiotem rozważań. Otóż zaproponowano ten termin, ponieważ stwierdzono, że brakuje chwilowo innej nazwy, pozwalającej syntetycznie scharakteryzować cały złożony zespół problemów i zjawisk, związanych ze znacznym nadmiarem liczby źródeł informacji, połączonym z wysoce problematyczną wartością wiadomości zawartych w znacznej części tych źródeł.
/1/ Po raz pierwszy pojęcie to zaproponowano w referacie „Smog informacyjny”, wygłoszonym na posiedzeniu Komisji Zagrożeń Cywilizacyjnych Polskiej Akademii Umiejętności w Małej Auli PAU w dniu 14.12.1998.” „
ŹRÓDŁO: Ryszard Tadeusiewicz, W dymie i we mgle. /w:/ www.solidarnosc.org.pl/~ksn/Docs/rystad.pdf –
KOMENTARZ: W polskich realiach zwraca się uwagę głównie na technologiczny aspekt zagadnienia – możliwość wykluczenia itd. ewentualne obawy, szczególnie związane z Internetem- dotyczą bardziej sfery moralnej, obyczajowej. Mniejszą wagę przykłada się do sedna informatyzacji- jeśli rozumieć ją w zgodzie z założeniami STRATEGII LIZBOŃSKIEJ. Mniej uwagi poświęca się edukacji zapewniającej rzeczywisty dostęp do wiedzy, informacji. Poziom funkcjonalnego analfabetyzmu w Polsce wyklucza praktyczny udział obywatela w obrocie informacją, wiedzą – na zasadach właściwych społeczeństwu informacyjnemu. Przy 70- 80% tego zjawiska podstawowe jest pytanie o drogi edukacji odbiorcy przedsięwzięć informatyzacyjnych. Zjawisko smogu informacyjnego rodzi dodatkowo szereg nowych pytań o wiedzę, jaka jest niezbędna do oceny wartości pozyskiwanych informacji, wiedzy. W tym kontekście nastawienie prof. W. Cellarego tak silnie eksponującego zadania edukacyjne- jest zrozumiałe i godne szerszego nagłośnienia.
AUTOR: Tadeusz Wojewódzki
DATA: da-ta cyt.: 2005-09-25